*piekło dnia codziennego*

…gdy piekło dnia mija…do wiersza2

…a słońce gdzieś znika…

…na ciemnym niebie harce księżyc zaczyna…

…pośród gwiazd się przechadza powoli, ostrożnie…

…i noc rządy swe rozpoczyna…

…jak magnes przyciąga…

…bez marzeń, bez snów…

…bez planów i drogowskazów…

…okryta kocem niedobrych myśli…

…tych szarych dnia codziennego…

…w jej silne ramiona mocno się wtulam…

…by choć na chwilę zamknąć oczy…

…do rana przetrwać…

…zranione serce ból nagły rozrywa…

…na rzęsach łza przeźroczysta zastyga…

…jak rosa na trawy źdźble…

…lecz nikt nigdy nie będzie jej widział…

…to kryształ, amulet, skarb pilnie strzeżony…

…balsam dla oka, duszy i ciała…

…tylko noc mym sprzymierzeńcem…

…przyjaciółką cichą, wierną, jedyną…

…ta jedna godzina…

…gdy świt nadchodzi…

…piekło dnia się zaczyna…

 

 

***właściciel bloga zastrzega sobie wszystkie prawa autorskie do tekstu***

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>