*bez prawa do miłości*

…wśród wielu obecnych na balu gości… …to jego właśnie postać ujrzała… …nieśmiało się uśmiechnęła… …bez prawa do miłości…   …gdy rozbawiony popatrzył na nią, grzecznie się ukłonił… …bo tak wypadało…nikt […]

*stracona miłość*

…jak ptak spłoszony odchodzę w cień… …w krzewach cierniowych się chowam… …słońce dawno już zaszło, skończył się dzień… …jak zwierzę okaleczone – rany obmywam…   …w płonącym sercu nikt nie […]

*miłość w palecie barw*

…alfabet trzydzieści dwie litery ma… …i z nich słowa składasz przeróżne… …lecz najpiękniejsze są tylko dwa… …to – KOCHAM CIĘ…czyż nie są cudne?…   …gdy obraz malujesz – też miłość […]

*Adam i Ewa*

…czy wiesz, że Bóg miłość dla dwojga stworzył?… …dał rozum w prezencie, dwa serca otworzył?… …by Adam swą Ewę wciąż kochać mógł… …i życie szczęśliwe u boku jej wiódł…   […]

*list niedokończony*

…kroplami rosy list o świcie piszę… …na białym obłoku sunącym po niebie… …w kolorach tęczy zapadam się w ciszę… …by miłość swoją wykrzyczeć do Ciebie…   …spragnioną dłonią wiatr rozczesuję… […]

*mała laleczka*

…rzucona w kąt laleczka cichutko płacze… …nie jest szczęśliwa, radośnie nie skacze… …nikt za nią nie tęskni, nikt jej nie kocha… …”jesteś stara i brzydka! wynocha!”…   …więc w kącie […]

*spotkanie z codziennością...*

…po krótkiej, męczącej nocy bez snów… …z domu, jak co dzień, wychodzę… …pochmurne nade mną niebo… …na widok mój chlipać zaczyna znów… …roniąc rzęsiste łzy na płaszcz ulubiony… …z tak […]

*podróż przez dorosłość*

…wreszcie byłam pełnoletnia…przynajmniej dokumenty to potwierdzały… …szczęśliwa – stanęłam na skraju kilku dróg…zastanawiałam się, którą z nich pójść w tę swoją dorosłość… …wreszcie wybrałam…nie wiem, z jakiego powodu…może spodobała mi […]

*...ta moja tęsknota za miłością...*

…za oknem zima, styczeń ponury…i szary… …z niechęcią odwracam do ściany twarz…dziś cały świat taki bury… …pod koc znów się wsuwam, głowę nakrywam… …zamykam oczy, chcę gdzieś popłynąć…na wyspę jakąś…bardzo […]

*kolejka po marzenia*

…wracałam wczoraj do domu…skądś…bo przecież nieważne, skąd… …wszystko wyglądało, jak zwykle…więc po co się rozglądać?… …i nagle jak spod ziemi wyrósł przede mną wielki sklep…wczoraj jeszcze go tu nie było……jestem […]